obuwie kobiece - budownictwo - zielona szkoła - pakiety hostingowe - wesela - instalacje - auta japońskie - medycyna - zbieraj punkty - freeze dried fruits -
kapral.
- Zaczekajcie tutaj - rozkaza³ oficer, staraj¹c siê nadaæ swojemu ch³opiêcemu g³osowi szorstkie brzmienie. - Rozejrzê siê. - Odszed³ g³oœno uderzaj¹c obcasami o wilgotny bruk.
- Co za obuwie kobiece osio³! - mrukn¹³ kapral do swoich towarzyszy.
- Daj spokój, kapralu - rzek³ stary, siwow³osy gwardzista. - P³ac¹ nam za s³uchanie rozkazów, wiêc swoje opinie zachowajmy dla siebie. budownictwo Róbmy, co do nas nale¿y, a oficerom pozostawmy wyg³aszanie opinii.
Kapral odburkn¹³ coœ skwaszony.
- By³em wczoraj w pa³acu - powiedzia³. - Prymas Annias wezwa³ do siebie bêkarta Lycheasa, zielona szkoÅ‚a a ten g³upiec koniecznie chcia³ iœæ z eskort¹. Nie uwierzycie, ale porucznik omal nie liza³ butów
szczeniakowi.
- Tak, to porucznicy potrafi¹ robiæ najlepiej. - Stary wiarus wzruszy³ pakiety hostingowe ramionami. - To urodzeni lizusi, a poza tym bêkart jest przecie¿ ksiêciem regentem. Nie jestem co prawda pewien, czy dziêki temu jego buty lepiej smakuj¹, ale porucznikowi wesela pewnie i tak zesztywnia³ jêzyk.
- Œwiêta prawda. - Kapral rozeœmia³ siê. - Ale by³by
chyba zaskoczony, gdyby królowa wyzdrowia³a i okaza³o siê, ¿e p³aszczy³ siê na darmo?
- Oby instalacje tak siê nie sta³o, kapralu - odezwa³ siê inny z gwardzistów. - Je¿eli królowa siê obudzi i przejmie skarbiec z powrotem, Annias nie bêdzie mia³ pieniêdzy na auta japoÅ„skie ¿o³d dla nas za
nastêpny miesi¹c.
- Zawsze przecie¿ prymas mo¿e siêgn¹æ do koœcielnej szkatu³y.
- Bez œcis³ego rozliczenia siê nie mo¿e. Hierarchia z Chyrellos wyciska z funduszy koœcielnych medycyna ile tylko siê da.
- W porz¹dku! - zawo³a³ zza mg³y m³ody oficer. - Zajazd pandionitów jest tu¿ przed nami. Zwolni³em trzymaj¹cego wartê ¿o³nierza, a wiêc chodŸmy zaj¹æ zbieraj punkty nasze miejsce.
- S³yszeliœcie - powiedzia³ kapral. - Ruszamy.
Gwardziœci odmaszerowali, nikn¹c we mgle.
Sparhawk uœmiechn¹³ siê w ciemnoœci. Rzadko mia³ okazjê przys³uchiwaæ siê zwyk³ej rozmowie nieprzyjació³. Od dawna podejrzewa³, freeze dried fruits ¿e gwardzistami prymasa powodowa³a bardziej chciwoœæ niŸli pobo¿noœæ czy poczucie lojalnoœci. Wyszed³ z zau³ka, ale natychmiast cofn¹³ siê bezszelestnie,
poniewa¿ znów dobieg³ go odg³os zbli¿aj¹cych siê kroków. zamienniki Nie wiadomo dlaczego puste zwykle noc¹ ulice Cimmury roi³y siê od ludzi. Kroki by³y g³oœne, a wiêc ktokolwiek to by³, nie stara³ siê nikogo œledziæ. Sparhawk silniej żarówki zacisn¹³ d³oñ na krótkim drzewcu w³óczni. Z mg³y wy³oni³ siê mê¿czyzna w ciemnym cha³acie, z du¿ym koszem na ramieniu. Wygl¹da³ na zwyk³ego tragarza, ale nie mo¿na by³o oleje mieæ co do tego pewnoœci. Sparhawk odczeka³, a¿ przejdzie i kiedy odg³os kroków ucich³ w oddali, ponownie wyszed³ na ulicê. Szed³ ostro¿nie, miêkkie podeszwy jego butów nie szkÅ‚a optyczne czyni³y wiele ha³asu na mokrym bruku, a okrêcony
ciasno szary p³aszcz t³umi³ dzwonienie kolczugi.
Przeszed³ na drug¹ stronê pustej ulicy, aby omin¹æ smugê dr¿¹cego, ¿ó³tego œwiat³a lamp, dobywaj¹c¹ prace elektryczne siê wraz z pijackimi œpiewami z otwartych drzwi karczmy. Prze³o¿y³ w³óczniê do lewej d³oni i jeszcze mocniej naci¹gn¹³ na czo³o kaptur, by os³oniæ twarz przed zamglonym œwiat³em.
Przystan¹³. obróbka przemysÅ‚owa Nas³uchiwa³ wpatruj¹c siê w gêst¹ mg³ê. Zd¹¿a³ w kierunku wschodniej bramy, ale nie trzyma³ siê œciœle kierunku. £atwo ustaliæ cel, do którego zmierzaj¹ ludzie id¹cy prosto przed wynajem domów siebie, a dziêki temu nietrudno ich schwytaæ. Sparhawk musia³ opuœciæ miasto niepostrze¿enie, nawet je¿eli mia³oby to zaj¹æ mu ca³¹ noc. Gdy ju¿ nabra³
pewnoœci, ¿e ulica jest baza apartamentów pusta, ruszy³ dalej trzymaj¹c siê w jak najg³êbszym mroku. Pod œcian¹ domu na rogu, pod zamglon¹ pochodni¹ rzucaj¹c¹ pomarañczowe œwiat³o, siedzia³ obdarty ¿ebrak. Oczy przes³ania³ mu banda¿, upominki a nogi i rêce pokrywa³y rany wygl¹daj¹ce na prawdziwe. Sparhawk doskona³e wiedzia³, ¿e nie jest to najodpowiedniejsza na ¿ebranie pora, a zatem ten cz³owiek musia³ tu byæ krawężnik w innym celu. Wtem na ulicê, tu¿ obok miejsca, w którym sta³ pandionita, spad³a dachówka.
- Litoœci! - zawo³a³ zdesperowanym g³osem ¿ebrak, chocia¿ miêkkie obuwie Sparhawka nie czyni³oha³asu.
- Dobry wieczór, ziomku - powiedzia³ cicho ros³y rycerz przechodz¹c na drug¹ stronê ulicy.
zamienniki - żarówki - oleje - szkła optyczne - prace elektryczne - obróbka przemysłowa - wynajem domów - baza apartamentów - upominki - krawężnik -
|